Młodzieżowe Radio Suwałki
01.09.2026    76 wyświetleń

Wigry Suwałki odpadają z Pucharu Polski. Termalica bezlitosna w Suwałkach

Pomeczowa Konferencja Prasowa

Wigry Suwałki zakończyły swoją tegoroczną przygodę z Pucharem Polski. Biało-Niebiescy we wtorkowy wieczór na stadionie przy ul. Zarzecze zmierzyli się z pierwszoligowym Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Suwalczanie próbowali przeciwstawić się wyżej notowanemu rywalowi, jednak ostatecznie przegrali 1:5. Honorowe trafienie dla gospodarzy zdobył Michał Bajdur.

Spotkanie było dla Wigier dużym wydarzeniem nie tylko ze względu na klasę przeciwnika. Los skojarzył oba zespoły po raz kolejny po latach. W 2016 roku suwalczanie wyeliminowali Termalicę z Pucharu Polski, wygrywając na własnym stadionie 2:1. Tamten sezon zakończył się dla Wigier historycznym awansem aż do półfinału rozgrywek. Jedną z bramek w tamtym spotkaniu zdobył Kamil Zapolnik, który dziś jest zawodnikiem Termaliki.

Termalica szybko przejęła kontrolę

Od pierwszych minut było widać, że Wigry nie zamierzają ograniczać się wyłącznie do defensywy. Gospodarze próbowali konstruować akcje ofensywne i szukać swoich szans, jednak otwarta gra dawała również Termalice sporo miejsca do przeprowadzania szybkich kontrataków.

Pierwszy cios goście zadali w 13. minucie. Biniek otrzymał podanie na jedenasty metr i płaskim strzałem przy słupku pokonał Mateusza Taudula.

Wigry próbowały odpowiedzieć, ale defensywa zespołu z Niecieczy skutecznie rozbijała kolejne ataki. W 25. minucie Termalica podwyższyła prowadzenie. Biniek ponownie znalazł się w polu karnym i mocnym uderzeniem zdobył swoją drugą bramkę.

Jeszcze przed przerwą przyjezdni dołożyli trzeciego gola. W 45. minucie Jakubik wykorzystał sytuację po stracie piłki przez gospodarzy i efektowną podcinką umieścił futbolówkę w siatce. Do szatni Wigry schodziły więc przy wyniku 0:3.

Bajdur daje nadzieję, ale Termalica odpowiada

Po zmianie stron Biało-Niebiescy ruszyli do odrabiania strat. Już w pierwszych minutach drugiej połowy swoich szans szukali m.in. Michał Bajdur i Konrad Magnuszewski.

W 52. minucie Termalica ponownie przeprowadziła skuteczną akcję. Boboc zagrał do Jakubika, który minął Taudula i skierował piłkę do pustej bramki. Było już 0:4.

Wigry nie zamierzały jednak odpuszczać. W 56. minucie gospodarze zdobyli upragnionego gola. Michał Bajdur dopadł do piłki i płaskim uderzeniem pokonał bramkarza Termaliki, zdobywając honorową bramkę dla suwalskiego zespołu.

Trener Arkadiusz Szczerbowski próbował jeszcze odmienić losy spotkania. Na boisku pojawili się Jakub Fronczak, Olaf Gohlike oraz Kacper Rejterada. W 81. minucie kibice zobaczyli również najmłodszego zawodnika Wigier, 15-letniego Oskara Wasilewskiego.

Biało-Niebiescy w kolejnych fragmentach meczu nadal starali się atakować. Blisko zdobycia kolejnej bramki był m.in. Kacper Noworyta, który po świetnym podaniu Guzewskiego uderzył z pierwszej piłki, ale nie trafił w światło bramki.

Ostatecznie ostatnie słowo należało jednak do Termaliki. W 67. minucie goście wyprowadzili kolejny kontratak. Biniek otrzymał prostopadłe podanie, wbiegł w pole karne i dograł do Jakubika, który bez problemu skierował piłkę do pustej bramki. Wynik 1:5 utrzymał się już do końcowego gwizdka.

Pomeczowa konferencja prasowa

Po spotkaniu odbyła się pomeczowa konferencja prasowa, podczas której mecz podsumowali trenerzy obu zespołów.

Szkoleniowiec Bruk-Bet Termaliki Nieciecza Marcin Brosz zwrócił uwagę na przyjęcie Kamila Zapolnika przez suwalskich kibiców. Zawodnik przed laty reprezentował barwy Wigier, a w 2016 roku zdobył jedną z bramek w zwycięskim dla suwalskiego zespołu meczu z Termalicą.

„Słowa uznania, bo przywitanie tu Kamila Zapolnika, to widać, że przez kibiców Suwałk, widać, że to bardzo cieszy, że piłka jak gdyby, to jest też pamięć, to jest szacunek, respekt. Naprawdę miło było tu stać i usłyszeć tych parę bardzo ładnych zdań wypowiedzianych o dzisiaj naszym zawodniku, a kiedyś o Waszym bardzo dobrym” – powiedział Marcin Brosz.

Trener Termaliki odniósł się również do postawy swoich zawodników.

„Cieszę się bardzo, że dzisiaj duet Dominik, Wojtek pokazał to, co często pokazują na treningach, dobrą współpracę. Tak naprawdę jeden strzelał, drugi mu asystował, później odwrotnie. Cieszę się z tego bardzo i wierzę, że takie mecze pokazują, że nie tylko treningi, ale i również mecze ligowe, mecze pucharowe pokazują ich umiejętności i jako klub będziemy mieć jeszcze ogromną satysfakcję z tych i z innych również zawodników” – dodał Brosz.

Na konferencji głos zabrał również trener Wigier Suwałki Arkadiusz Szczerbowski. Szkoleniowiec krótko podsumował spotkanie, wskazując na najważniejszy element, który zdecydował o wyniku.

„Krótko, w piłce nożnej chodzi o gole, wygrywa drużyna, która strzela ich więcej. Nie chodzi o posiadanie piłki. Może to posiadanie piłki czasami było po naszej stronie wyższe, natomiast to nie o to w tym sporcie chodzi. Jeszcze raz gratuluję i to tyle, dziękuję” – powiedział Arkadiusz Szczerbowski.

Koniec pucharowej przygody

Porażka oznacza, że Wigry żegnają się z Pucharem Polski już w pierwszej rundzie. Różnica poziomów rozgrywkowych była widoczna przede wszystkim w skuteczności oraz sposobie wykorzystywania błędów przeciwnika.

Suwalczanie nie zamierzali jednak przez 90 minut wyłącznie się bronić. Próbowali prowadzić grę i szukać swoich okazji, czego efektem była między innymi bramka Michała Bajdura. Termalica okazała się jednak zdecydowanie bardziej konkretna pod bramką rywala.

Przed spotkaniem przedstawiciele Termaliki zwracali uwagę, że Wigry w sezonie 2026/27 prezentują się bardzo dobrze w III lidze. Po sześciu kolejkach Biało-Niebiescy zajmowali trzecie miejsce z 12 punktami, a w ostatnim meczu ligowym pokonali na wyjeździe Olimpię Elbląg 3:1.

Teraz najważniejsza jest liga

Po odpadnięciu z Pucharu Polski przed Wigrami pozostaje już rywalizacja ligowa i walka o powrót na wyższy szczebel. Początek sezonu daje kibicom powody do optymizmu. Po sześciu spotkaniach ligowych suwalczanie mieli na koncie trzy zwycięstwa, trzy remisy i ani jednej porażki.

Kolejnym przeciwnikiem Wigier będzie Polonia Lidzbark Warmiński. Spotkanie 7. kolejki Betclic III ligi zaplanowano na niedzielę, 6 września, o godz. 18:00 na stadionie przy ul. Zarzecze 26.

Polonia po sześciu kolejkach zajmuje 17. miejsce i ma na koncie dwa punkty. W ostatnim meczu ligowym zremisowała u siebie 2:2 z Mazovią Mińsk Mazowiecki.

Dla Wigier będzie to więc okazja, by szybko odpowiedzieć na pucharową porażkę i ponownie skupić się na najważniejszym celu sezonu, czyli walce o awans. Pucharowa przygoda dobiegła końca, ale ligowy marsz Biało-Niebieskich trwa dalej.

Wróć do listy